Ostatnia kampania Ministerstwa Klimatu i Środowiska dotycząca wilków wywołała szeroką dyskusję. W centrum uwagi znalazły się przede wszystkim wykorzystane hasła oraz odniesienia do popularnych przysłów. W naszej ocenie warto jednak zadać inne pytanie – czy dzięki tej dyskusji społeczeństwo dowiedziało się więcej o samych wilkach?

Nie chcemy oceniać intencji autorów kampanii. Edukacja dotycząca dużych drapieżników jest potrzebna i trudno z tym polemizować. Coraz częściej spotykamy się z obecnością wilków w pobliżu miejsc zamieszkałych, a mieszkańcy wielu regionów Polski szukają rzetelnych odpowiedzi na swoje pytania.

Pytanie brzmi jednak nie czy edukować, lecz jak robić to skutecznie.

Czy da się lepiej rozmawiać o wilkach? Refleksja Canis Media po ostatniej kampanii społecznej.

Edukacja o wilkach jest dziś potrzebna bardziej niż kiedykolwiek

Jeszcze kilkanaście lat temu dla wielu osób wilk był zwierzęciem znanym głównie z książek, filmów czy opowieści. Dziś sytuacja wygląda inaczej.

Wilki powróciły do wielu regionów Polski. Coraz częściej pojawiają się informacje o ich obserwacjach w pobliżu miejscowości, o zagryzieniach zwierząt gospodarskich czy spotkaniach podczas spacerów lub prac leśnych. Większość takich sytuacji nie stanowi zagrożenia dla ludzi, jednak naturalnie rodzi pytania i niepokój.

To właśnie dlatego edukacja jest tak ważna. Społeczeństwo potrzebuje wiedzy opartej na biologii gatunku, doświadczeniach specjalistów oraz faktach, a nie wyłącznie na emocjach lub pojedynczych nagłówkach.

Problem nie leży w celu, lecz w sposobie komunikacji

W naszej ocenie celem kampanii było zwrócenie uwagi na obecność wilków i potrzebę ich ochrony. Sam kierunek takich działań należy ocenić pozytywnie.

Jednocześnie trudno nie zauważyć, że znaczną część dyskusji zdominowała forma przekazu. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim wykorzystanych przysłów, języka oraz samej kampanii, podczas gdy znacznie mniej miejsca poświęcono zagadnieniom naprawdę istotnym.

A przecież to właśnie one najbardziej interesują mieszkańców terenów, na których żyją wilki.

Sposób, w jaki rozmawiamy o wilkach, ma realny wpływ na postawy społeczne. Rzetelna komunikacja może ograniczać niepotrzebny lęk, ułatwiać podejmowanie właściwych działań przez mieszkańców i sprzyjać spokojniejszej debacie o ochronie przyrody. Z kolei uproszczenia i niepełne informacje mogą utrudniać zrozumienie złożonych sytuacji.

Siedziba ministerstwa środowiska i klimatu.

Jakich informacji naprawdę szukają ludzie?

Z naszych obserwacji wynika, że osoby kontaktujące się z Canis Media najczęściej pytają:

  • Czy zwierzę, które widziano, rzeczywiście było wilkiem?
  • Dlaczego wilk zbliżył się do zabudowań?
  • Czy takie zachowanie jest naturalne?
  • Czy zwierzę może być chore?
  • Jak należy zachować się podczas spotkania z wilkiem?
  • Gdzie zgłosić nietypowe zachowanie dużego drapieżnika?
  • Kiedy prawo dopuszcza wydanie zgody na odstrzał?

To są pytania, na które społeczeństwo oczekuje spokojnych, rzeczowych odpowiedzi.

Dokumenty często pokazują bardziej złożony obraz

W ostatnich tygodniach Canis Media analizuje między innymi sprawy z Jabłonki oraz Krasnopola.

Pozyskiwane dokumenty urzędowe pokazują, że rzeczywisty przebieg takich spraw jest często znacznie bardziej złożony niż wynika to z pierwszych doniesień medialnych.

Jedno zdarzenie może obejmować równolegle działania Policji, samorządu, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz ekspertów zajmujących się ochroną przyrody.

Dlatego staramy się nie wyciągać pochopnych wniosków. Każda nowa informacja powinna być oceniana w kontekście całego postępowania, a nie pojedynczych nagłówków.

Jak naszym zdaniem powinna wyglądać komunikacja o wilkach?

Dobra komunikacja nie polega wyłącznie na przekazywaniu ciekawostek o przyrodzie.

Powinna przede wszystkim pomagać ludziom zrozumieć rzeczywistość.

Oznacza to między innymi:

  • wyjaśnianie zachowań wilków,
  • tłumaczenie przyczyn pojawiania się ich w pobliżu ludzi,
  • przedstawianie sposobów ograniczania konfliktów,
  • obalanie mitów poprzez odwoływanie się do wiedzy naukowej,
  • wyjaśnianie procedur administracyjnych dotyczących ochrony gatunkowej,
  • prezentowanie dokumentów będących podstawą decyzji organów administracji,
  • spokojne analizowanie trudnych i budzących emocje przypadków.

Tylko w ten sposób można budować społeczne zaufanie oraz prowadzić odpowiedzialną debatę na temat ochrony dużych drapieżników.

Dlatego powstał monitoring Canis Media

Właśnie z tej potrzeby rozpoczęliśmy monitoring spraw dotyczących dużych drapieżników w Polsce.

Naszym celem nie jest potwierdzanie z góry przyjętych tez ani ocenianie każdej sprawy z jednej perspektywy.

Chcemy przede wszystkim:

  • analizować dokumenty administracyjne,
  • wyjaśniać obowiązujące procedury,
  • rozmawiać z ekspertami,
  • publikować źródła informacji,
  • aktualizować nasze materiały wraz z pojawianiem się nowych ustaleń.

Wierzymy, że tylko takie podejście pozwala budować rzetelną wiedzę oraz zaufanie czytelników.

Między emocjami a wiedzą.

Wilki od zawsze budziły emocje i zapewne jeszcze długo będą budzić. Jest to naturalne, ponieważ są dużymi drapieżnikami żyjącymi coraz bliżej człowieka.

Wierzymy jednak, że skuteczna ochrona wilków nie zaczyna się od sporów o hasła kampanii ani od medialnych nagłówków. Zaczyna się od spokojnego tłumaczenia faktów, cierpliwego odpowiadania na pytania i gotowości do weryfikowania informacji.

To właśnie taki kierunek chcemy rozwijać w Canis Media.

Naszą ambicją jest tworzenie miejsca, w którym każda sprawa dotycząca dzikich psowatych będzie analizowana z należytą starannością – z poszanowaniem wiedzy naukowej, dokumentów urzędowych i prawa czytelników do rzetelnej informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj także

„Broń się bez zabijania” – jak pomóc hodowcom nie krzywdząć wilków ?

W naszej petycji dotyczącej wzmocnienia ochrony wilków jest punkt o pomocy dla hodowców by zgłagodzić konfliktowe sytuacje na linii drapieżniki – człowiek. „Broń się bez zabijania” czyli nasza propozycja dla